Za jedną z pierwszych książek romansów w historii literatury uważa się sentymentalną powieść Samuela Richardsona pt. „Pamela, czyli nagroda za cnotę”, powstałą w XVIII w. Spotkała się ona z imponującą przychylnością, w ciągu roku doczekała się aż pięciu wydań. Nic dziwnego, że po tak wielkim sukcesie, romanse pisano coraz chętniej i z równą ochotą czytano.
Mimo upływu wieków ten gatunek powieści jest najpopularniejszy wśród kobiet Ameryki, Europy i Australii. Na podziw zasługuje fakt, że w XIX- wiecznej Anglii żyły i pisały ukrywając się pod męskimi nazwiskami kobiety, które nie dość, że stworzyły gatunek literacki rozwijający się do dziś, ale są autorkami ponadczasowych utworów cieszących się popularnością nawet w obecnych czasach.
Komu zawdzięczamy rozkwit książek romansów?
Jane Austen
Ta angielska pisarka, nigdy nie wyszła za mąż. Współcześni badacze twierdzą jednak, że w jej życiu nie brakło okazji do wzniosłych uczuć, choć ostatecznie żaden ze związków nie zakończył się pomyślnie. Jej „Duma i uprzedzenie” oraz „Rozważna i romantyczna” są wciąż popularne i doczekały się ekranizacji.
Siostry Bronte
Emily, Anna i Charlotte Bronte, angielskie pisarki XIX w. to autorki poezji, choć najbardziej znane są ich książki z gatunku romans „Dziwne losy Jane Eyre” oraz „Wichrowe Wzgórza”. Dziś wszystkie dzieła przypisuje się Charlotte, niemniej bez względu na autorkę, są one popularną lekturą.
Oblicze romansów ewaluowało na przestrzeni wieków, zmieniała się tematyka, role i postawy bohaterów, mieszano gatunki, z czasem wprowadzano coraz śmielsze sceny miłosne. Bez względu na cechy, jest to jedyny typ powieści notujący stały wzrost czytelnictwa i nic nie wskazuje na to, by miało to ulec zmianie w przyszłości.
